Fundusze Private Equity jako alternatywa inwestycyjna w okresie dekoniunktury.


12.03.2008


Interesy funduszu oraz interesy przedsiębiorcy są takie same, gdyż obu zależy na wzroście wartości firmy. W praktyce oznacza to, że sukcesy i porażki są udziałem jednej i drugiej strony a fundusze PE jako inwestorzy aktywnie współdziałają w tworzeniu wartości dodanej przedsiębiorstwa przez czynne uczestniczenie w działaniach z zakresu opracowywania i realizacji strategii, optymalizacji struktury finansowej lub wykorzystania synergii z innymi spółkami będącymi w portfelu funduszy. Oznacza to nie tylko wspieranie zarządu w realizacji programu rozwoju, ale współdziałanie w takich obszarach jak pomoc w przygotowywaniu biznesplanu, wsparcie w przekształcaniu struktur organizacyjnych, pomoc w doborze kadry, ekspertyza branżowa, doradztwo w procesie upublicznienia spółki, tworzenie strategii marketingowej, możliwość dostępu do informacji biznesowych, pozycji rynkowej firmy, czy w końcu wsparcie przy ekspansji zagranicznej. Fundusze monitorują również samą działalność przedsiębiorstwa, w szczególności jego wyniki finansowe a formalnymi płaszczyznami współpracy dla funduszu i przedsiębiorstwa są najczęściej rada nadzorcza lub rzadziej zarząd.

Fundusze Private Equity maja przewagę nad innymi sposobami finansowania, gdyż poprawiają stosunek zadłużenia do kapitałów własnych firmy i zwiększają jej zdolność kredytową. Co więcej, korzystanie z PE nie jest obciążone spłatami odsetek. Nie istnieje również niebezpieczeństwo przejęcia kontroli przez inwestora a więc fundusz PE i włączenia firmy w jego struktury, gdyż inwestor jest wspólnikiem, który przyjmuje wraz z dotychczasowymi właścicielami ryzyko inwestycji. Fundusz PE jako inwestor przyczynia się również do poprawy wizerunku firmy w którą inwestuje, gdyż inwestycja przekazuje podmiotom zewnętrznym informację, że znaczący inwestor wierzy w przedsiębiorstwo i jego potencjał, że spółka ma odpowiednią kadrę menedżerską i że działania firmy będą monitorowane. Dodatkowo, fundusze PE stwarzają możliwość realizacji projektów charakteryzujących się wysokim stopniem ryzyka.

Fundusze PE/VC inwestują w firmy z różnych branż, na różnych etapach rozwoju i z różnych regionów. Zawsze jednak są to przedsiębiorstwa o dużym potencjale rozwoju i dynamicznego wzrostu. Oznacza to, że inwestorzy szukają firm z dobrą kadrą menedżerską, konkurencyjnych pod względem oferty/technologii, działających na wzrostowym rynku i posiadające znaczny w nim udział a także dynamicznie się rozwijających. Dezinwestycja, która następuje zwykle po 3-5 latach, przynosi zwykle ponadprzeciętne stopy zwrotu. W Polsce znane przykłady wielokrotnego pomnożenia wartości spółki wspartej finansowaniem Private Equity tworzą historie takich firm jak: Computerland, Town&City, Budimex, Polfa Kutno, Euronet, Eldorado, Lukas Bank czy Entertainment.

W Europie zachodniej popularną formą inwestycji PE jest udział w wykupie menedżerskim. Według European Private Equity and Venture Capital Association (EVCA)/ Thomson Financial/ Pricewaterhousecoopers, w 2006 r. wartość inwestycji Private Equity wzrastała w rekordowym tempie 56,4% osiągając 112,3 mld EUR. Największe inwestycje przeprowadzono w branży dóbr konsumpcyjnych i stanowiły one 16% ogólnej kwoty. Kolejne miejsca zajmują: sektor usług, komunikacja, opieka zdrowotna. Niekwestionowanym liderem wśród krajów europejskich jest Wielka Brytania, której udział w europejskim rynku funduszy PE/VC stanowi 33%. Na drugim miejscu znajduje się Francja a na trzecim Niemcy. Największym inwestorem na rynku europejskich funduszy PE/VC są fundusze emerytalne, a głównymi graczami na rynku europejskim są inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych, którzy dostarczyli blisko 29% kapitału. Kolejne miejsca należą do Wielkiej Brytanii, Francji.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat rynek Private Equity w Europie Środkowo-Wschodniej zupełnie zmienił swoje oblicze. Na początku lat dziewięćdziesiątych nieliczne jeszcze fundusze koncentrowały się głównie na prywatyzacjach przedsiębiorstw państwowych (przykładem może być polski rynek i prywatyzacje Polfy Kutno, Stomilu Sanok czy ZML Kęty). W kolejnych latach przedsiębiorstwa prywatne, które powstały na skutek przemian gospodarczych po 1989 roku stały się na tyle duże, aby móc zaabsorbować środki z funduszy Private Equity. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych fundusze skoncentrowały się na dostarczaniu finansowania na rozwój (ang. growth capital), m.in. dokonały szeregu inwestycji w firmy telekomunikacyjne, które nie były w stanie z własnych zasobów wygospodarować odpowiednich środków na inwestycje. Po roku 2002 fundusze rozpoczęły wykupy całych firm (ang. buy-out), głównie dzięki możliwości wykorzystania kredytów bankowych w finansowaniu wykupów LBO (ang. leveraged buy-out). Wzrastająca wartość transakcji na rynku Private Equity spowodowana jest głównie rosnącą wartością wykupów przedsiębiorstw.

Wzrost wartości wykupów byłby niemożliwy gdyby nie rozwój firm prywatnych, które stały się na tyle duże i liczne, aby zapewnić funduszom możliwość dokonywania inwestycji zapewniających atrakcyjne stopy zwrotu. Lokalne fundusze zwiększają stopniowo próg minimalnej inwestycji przesuwając się w kierunku wyższego segmentu rynku. To powoduje, powstanie swego rodzaju "luki kapitałowej", która przyczynia się do sytuacji, w której firmom trudniej jest znaleźć fundusze zainteresowane transakcjami mniejszymi niż 5-10 milionów złotych. W tę lukę wchodzą nowi gracze pozyskujący środki m.in. na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Taką samą strategię przyjął m.in. Secus tworząc fundusz inwestycyjny, który jako pierwszy w kraju umożliwił inwestorom indywidualnym lokowanie pieniędzy w spółki niepubliczne. Strategia funduszu zakłada wyszukiwanie spółek nie notowanych na giełdzie, które w przyszłości mają zapewnić nabywcom certyfikatów inwestycyjnych atrakcyjną stopę zwrotu z zainwestowanego kapitału. Dlatego też jednym z głównych zadań funduszu jest rzetelna analiza kondycji finansowej oraz działalności spółek portfelowych. Wzrost wartości zainwestowanych aktywów jest możliwy dzięki wykorzystaniu różnicy istniejącej pomiędzy wyceną akcji spółek niepublicznych, a akcji znajdujących się w obrocie regulowanym, a także przeprowadzanych przez Secus I FIZ działań mających na celu przygotowanie ich do debiutu giełdowego. Inwestycje na rynku niepublicznym to źródło ponadprzeciętnych zysków. Biorąc pod uwagę fakt, że zadaniem funduszu jest wyselekcjonowanie wyłącznie firm o wysokim potencjale wzrostowym przewyższającym średni wzrost spółek notowanych na giełdzie, możliwe jest osiągnięcie stóp zwrotu wyższych niż w przypadku inwestowania w tradycyjne aktywa. Słuszność obranej strategii potwierdzają liczne przykłady - m.in. spółka portfelowa Secusa - Pronox Technology. Jej akcje w pierwszej publicznej emisji oferowane były po cenie emisyjnej na poziomie 20 złotych, co dla inwestorów - klientów Secusa, którzy zakupili akcje spółki jeszcze w ramach oferty niepublicznej, oznacza stopę zwrotu rzędu 122%. W portfelu funduszu znajdują się akcje oraz udziały spółek niepublicznych z takich branż jak budownictwo, ubezpieczenia, multimedia czy IT.

Najbliższe lata mogą przynieść znaczący wzrost inwestycji typu Private Equity na polskim rynku. Pozytywny wpływ na rozwój tego narzędzia finansowego mają następujące czynniki: wejście Polski do UE oraz obniżenie stawki podatku CIT do 19%, co sprawia, że polskie przedsiębiorstwa stają się atrakcyjniejszymi celami inwestycyjnymi, wzrost opodatkowania zysków z dywidendy do 19% oraz wprowadzenie takiej samej stopy podatku dla zysków kapitałowych zrównuje pod względem podatkowym inwestycje giełdowe z inwestycjami PE postanowienia ustawy o funduszach inwestycyjnych, umożliwiające inwestowanie w PE krajowym instytucjom finansowym, takim jak OFE i firmy ubezpieczeniowe.

Poniższy wykres przedstawia obecną sytuację na rynku Private Equity w Polsce (na podstawie prezentacji firmy New Europe Venture Partners):



Według dotyczących Polski inwestycje firm zarządzających funduszami PE/VC w 2006 r. uległy niemal podwojeniu i osiągnęły wartość 294 mln EUR. Aż 94% z tej kwoty zostało spożytkowane na wykupy spółek dojrzałych. Tłumaczy się to tym, że inwestycje w dojrzałe spółki charakteryzują się mniejszym stopniem ryzyka, co wynika z ich umocnienia, czyli okrzepnięcia, a zatem bardziej stabilnej pozycji na rynku. Co więcej, kapitalizacja spółek dojrzałych jest zazwyczaj wyższa - łatwiej więc zarządzać jedną większą, niż wieloma małymi rozwijającymi się. Innym czynnikiem jest krótki cykl inwestycyjny, który zamyka się z chwilą sprzedaży akcji spółki na giełdzie lub inwestorowi strategicznemu. Zainteresowaniem cieszyły się głównie inwestycje w telekomunikację i media (56,2%), które osiągnęły blisko 165 mln EUR. Sektor produkcyjny otrzymał 60,6 mln EUR a usługi finansowe 41 mln EUR. Jak widać struktura finansowania polskiego rynku PE/VC jest mało zdywersyfikowana i odbiega od europejskiej. Tam jeden sektor nie pochłania więcej niż 16%.

Stosunkowo niski jest udział polskich funduszy w inwestycjach PE/VC - 31,3%, co jest wskaźnikiem dwukrotnie niższym niż średnia europejska. Można pokusić się o stwierdzenie, że fundusze PE rywalizują z inwestorami giełdowymi o dostarczanie finansowania szybko rosnącym spółkom. Dla funduszy PE korzystniejszy jest okres dekoniunktury, gdyż stanowią one alternatywę dla pozyskania finansowania przez giełdę i właściciele spółek chętniej korzystają z ich rozwiązań.

Fundusze typu Private Equity, które prowadzą działalność w Polsce posiadają głównie zagranicznych inwestorów. Polacy mają jedynie 1% udziałów w zyskach z tego typu przedsięwzięć. Wysokie ryzyko nie oznacza oczywiście, że nie można robić dobrych inwestycji. Zarządzający funduszami muszą jednak pamiętać o tym, aby przed inwestycją "odrobić pracę domową" a po inwestycji nie ograniczać się do comiesięcznych kurtuazyjnych telefonów do spółki pod tytułem: "Co u Pana słychać panie prezesie?"


Źródło: Inwestycje.pl



powrót drukuj